Korporacyjne klimaty

Poprzednia firma, w której pracowałem była nie najmniejsza, bo zatrudniała ponad 200 osób. Centrala jednak mieściła się w stolycy, a my we Wrocławiu siedzieliśmy sobie w kilkanaście osób w cichutkim biurze. Nie dotykał mnie w związku z tym prawie w ogóle klimat korporacji. Przeszło pół roku temu zmieniłem żywiciela na jeszcze większego i… niestety przyszło mi pracować w centrali. Dalejczytaj cały wpis