Łukasz Jankowski

Pożegnanie sezonu motocyklowego 2009

Mimo, że do pracy jeszcze cały czas dojeżdżam na dwóch kółkach (i oby było to możliwe jak najdłużej), to nie da się ukryć, że mój pierwszy sezon motocyklowy nieuchronnie zmierza ku końcowi. Wycieczkę wieńczącą te kilka fantastycznych miesięcy planowaliśmy od dawna. Początkowo plany były zacne… Marzyła nam się trasa przez Bolków, Jelenią Górę, Szklarską Porębę, czeski Liberec, Novy Bor, aż do Szwajcarii Saksońskiej. Powrót planowaliśmy wzdłuż granicy niemiecko-czeskiej, przez Zgorzelec i do Wrocławia już autostradą A4 (w sumie ponad 600 km). A co z tych planów wyszło? Dalejczytaj cały wpis

Słów kilka o Tunezji

W tym roku na wakacje czekaliśmy chyba bardziej niecierpliwie, niż zwykle. Raz, że byliśmy trochę zmęczeni ślubem i całym zamieszaniem z tym związanym i chcieliśmy od tego wszystkiego odpocząć, a dwa, że miała to być nasza „podróż poślubna”. :) Długo nie mogliśmy się zdecydować, gdzie chcemy jechać – wahaliśmy się między Grecją a Tunezją. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na Tunezję, czego okrutnie żałujemy, ale o tym dalej… Dalejczytaj cały wpis

Samotnie do Mongolii i z powrotem

Dziś trafiłem na bloga motocyklisty (Macieja Graczyka), który zamierza samotnie przebyć trasę Polska – Mongolia – Polska. Jedzie Hondą Africa Twin i chce tego dokonać w ciągu miesiąca. Wystartował właśnie dziś. Jak wynika z sygnału, który nadaje na findmespot.com, mniej więcej w czasie pisania tego posta przekracza granicę polsko – ukraińską.

Inicjatywa godna podziwu. Gratuluję odwagi i wytrwałości w przygotowaniach, bo łatwo na pewno nie było. Z niecierpliwością czekam na posty z trasy. Życzę szerokości i przyczepności! :-)