Lubię weekendy…

…bo mam choć trochę więcej czasu dla Nich. Dalejczytaj cały wpis

Od jakiegoś czasu Marta zaczyna śpiewać (naturalnie po swojemu) i tańczyć. To, co zdarzyło się dzisiaj, wprawiło nas w osłupienie. Dalejczytaj cały wpis

Ostatnio tyle się dzieje, że zupełnie brakuje mi czasu, żeby cokolwiek pisać (to temat na osobny wpis, albo nawet na kilka). Ale… o tym wspomnieć muszę, choćby po to, żeby samemu zapamiętać ten dzień. Dalejczytaj cały wpis

Dziś, moi drodzy, kolejny wielki dzień. Podjąłem się ogromnie ważnej misji – zostałem z dzieckiem sam w domu, a mama ruszyła na podbój centrum handlowego. Dalejczytaj cały wpis

Miałem nadzieję, że kwestię całego tego rodzicielstwa uda mi się poruszać tu trochę częściej, a tu ani się człowiek obejrzy, a już prawie dwa miesiące za pasem! Czas leci przerażająco szybko, a każdy dzień przynosi jakieś zmiany. Dzieje się tyle, że ciężko nadążyć. Dziś były pierwsze szczepienia. Matko! Jaki lament! Dalejczytaj cały wpis

Spieszę poinformować, iż po ponad miesięcznym samotnym egzystowaniu w domu, w końcu jesteśmy W KOMPLECIE! Dalejczytaj cały wpis