Serwis zimowy motocykla i podsumowanie sezonu 2010
Dziś rano Hondzina wróciła od swojego doktora, przygotowana do zimowego snu w ciepłym garażu. Po ostatnich doświadczeniach z mechanikami, postanowiłem przetestować nowy serwis i… póki co, jestem bardzo zadowolony. Dalejczytaj cały wpis
Wielkimi krokami zbliżają się Święta. W centrach handlowych tłok, jak w Chinach, a na ulicach gigantyczne korki…
Ten wpis powinien był pojawić się tu prawie dokładnie trzy miesiące temu – 24 września – wtedy odbyliśmy z Elmondosem kolejną podróż zamykającą sezon motocyklowy 2010 – podróż o tyle dla mnie ważną, że w czasie jej trwania zamknąłem swoje pierwsze 10 tys. km w siodle jednoślada. Z braku czasu i natłoku różnych dziwnych spraw, które w międzyczasie zaczęły zaprzątać mi głowę, nie udało mi się jednak napisać o tym wcześniej i dopiero dziś nadrabiam zaległości. 