Łukasz Jankowski

Do Siego Roku!

Święta, święta… i po świętach. :) Mimo, że w tym roku dni wolnych w okresie Świąt Bożego Narodzenia było o dwa więcej (wolna Wigilia – w związku z tym, że II Święto przypadało w sobotę i niedziela tuż po świętach), to i tak zleciało oczywiście za szybko. Nawet nie wiem kiedy.

A dziś już ostatni dzień 2009 roku. Życzę wszystkim, aby w Nowym Roku czas płynął wolniej, aby przyniósł on jak najwięcej tych szczęśliwych chwil, dużo kreatywności i sukcesów, aby udawało nam się osiągać wszystkie zamierzone cele i realizować plany – i zawodowe, i prywatne. Tym, którzy będą się dziś bawić na imprezach życzę, aby zapamiętali je do końca życia. :) A tym, którzy muszą dzisiejszą noc spędzić w pracy – aby była ona spokojna.

Niech spełniają się marzenia!

Do Siego Roku! :)

Otwarcie sezonu zimowego 2009/2010

Motocykl niestety stoi już w garażu i czeka na pierwsze oznaki wiosny, za to powoli zaczyna się prawdziwa zima, trzeba się więc przesiąść na deskę, co czynię z ogromną radością. :)

Przedwczoraj BenBen rzucił pomysł, żeby następnego dnia po pracy skoczyć na Černą Horę do Janskich Lázni na tzw. nocne jazdy. Trochę się obawiałem, bo na stronie podawali, że warstwa śniegu wynosi 30cm, a to trochę mało. No ale w końcu dałem się namówić. Po południu zainstalowaliśmy bagażnik dachowy, żeby następnego dnia po pracy od razu ruszyć do Czech i wczoraj chwilę po 18:00 wjeżdżaliśmy już wyciągiem na górę. Dalejczytaj cały wpis

Kolejna trasa w sezonie 2009

Od kilku dni we Wrocławiu mamy piękną złotą jesień. Pogoda aż kusi, żeby wsiąść na dwa kółka i ruszyć przed siebie. Słońce świeci od samego rana, a koło 9:00 robi się już względnie ciepło. Niestety ostatnio dokuczał mi chroniczny brak czasu i nie udawało się wyprowadzić motocykla z garażu ani na chwilę. Do wczoraj… :) Dalejczytaj cały wpis

Krótka przejażdżka

Dziś już po drodze do pracy zauważyłem kompletny brak chmur na niebie. Później przez cały dzień piękne słońce za oknami nie dawało mi pracować. :) Cały dzień myślałem tylko o tym, żeby po pracy udało się choć na chwilę wyprowadzić motocykl z garażu! Szybko przebrnąłem przez piątkowe korki, zaparkowałem auto i wsiadłem na motocykl. Dalejczytaj cały wpis

Pożegnanie sezonu motocyklowego 2009

Mimo, że do pracy jeszcze cały czas dojeżdżam na dwóch kółkach (i oby było to możliwe jak najdłużej), to nie da się ukryć, że mój pierwszy sezon motocyklowy nieuchronnie zmierza ku końcowi. Wycieczkę wieńczącą te kilka fantastycznych miesięcy planowaliśmy od dawna. Początkowo plany były zacne… Marzyła nam się trasa przez Bolków, Jelenią Górę, Szklarską Porębę, czeski Liberec, Novy Bor, aż do Szwajcarii Saksońskiej. Powrót planowaliśmy wzdłuż granicy niemiecko-czeskiej, przez Zgorzelec i do Wrocławia już autostradą A4 (w sumie ponad 600 km). A co z tych planów wyszło? Dalejczytaj cały wpis

Wypad motocyklem za miasto

Wycieczka do Głogowa

Dziś obudziły nas ciepłe jesiennie promienie słońca wpadające przez okno dachowe. Przemiłe uczucie! :) Od razu pomyślałem, że niewykorzystanie takiej okazji byłoby grzechem! O 10:30 motocykl stał już przed domem, a ja szykowałem się do drogi. Tym razem postanowiłem skoczyć do Głogowa, odwiedzić rodziców i teściów. Jechałem trasą przez Oborniki Śląskie, Wołów, Ścinawę, Lubin. Szczególnie przyjemna pierwsza część trasy z fajnymi winklami i promieniami słońca przedzierającymi się przez korony gęstych drzew. Miód! :) Dalejczytaj cały wpis